Długie weekendy to nasza nowa świecka tradycja, którą polubiliśmy aż nadto. Nie da się ukryć, że jest to bardzo korzystny zbieg dni wolnych, ponieważ wzięcie jednego czy dwóch dni urlopu może sprawić, że nagle uzyskamy prawdziwy maraton wakacji. Zapowiada się też, że kursy walut w tym roku ponownie będą całkiem korzystne, dzięki czemu wiele osób wybierze się na zagraniczne wojaże.

Kiedy wypadają długie weekendy?

Pierwsza okazja pojawia się już przy święcie Trzech Króli, ale w tym roku niekorzystny układ dni sprawił, że mamy do czynienia z koniecznością czekania aż do maja. Jeśli ostatniego dnia kwietnia oraz drugiego i trzeciego maja weźmie się wolne, długi weekend potrwa aż dziewięć dni.

Kolejna okazja pojawia się tradycyjnie w sierpniu w okolicach Dnia wojska Polskiego, ale wypada ono w środę, więc nie jest to raczej dobry czas. Lepsza okazja przychodzi 1 listopada w Święto Zmarłych.

W 2018 roku rozczarowywać będzie także Dzień Niepodległości przypadający na czwartek 11 listopada. Z prawdziwym leniuchowaniem trzeba będzie poczekać aż do Świat Bożego Narodzenia, kiedy to nasz wypoczynek będzie mógł zostać przedłużony aż do 11 dni wolnych i to uda się zrobić biorąc zaledwie 4 dni wolnego. Nowy rok wypada we wtorek i to właśnie ta sprawa powoduje, że tak dobrze nam się wszystko uda.

Planowanie długiego weekendu

Odpowiednie planowanie długich weekendów sprawia, że można spokojnie pokusić się o dłuższe wyjazdy. Czasu na pewno starczy na wypoczynek w kraju, a jeśli ktoś tylko ma na to odpowiednią ilość funduszy, może pomyśleć o wyjechaniu do Grecji, Włoch lub innego ciepłego kraju tym bardziej, że długie weekendy wypadają w okresie zdecydowanie jeszcze nie upalnym lub już nie upalnym.

Zagraniczny wyjazd na weekend

Warto jest się nad tym dobrze zastanowić, ponieważ spodziewane umocnienie się złotego w połączeniu z faktem, że w naszym kraju ceny wcale nie są najlepsze, to naprawdę dobra zachęta do wyjechania za granicę.

Obie te kwestie związane są z dobrą koniunkturą gospodarczą w naszym kraju oraz z tym, ze w najbliższym czasie mogą pojawić się podwyżki stóp procentowych po cichu zapowiadane przez Radę Polityki Pieniężnej. W takiej sytuacji umacnianie się waluty jest bardzo prawdopodobne i nie powinniśmy się zdziwić, jeśli w Boże Narodzenie za dolara przyjdzie nam zapłacić około 3,30 złotych, a za euro będziemy płacić mniej niż 4,15 złotego. Takich pozytywnych zmian nienależny się jednak spodziewać od razu, ponieważ w połowie roku ceny walut na pewno będą wyższe, co poważnie ograniczy atrakcyjność wyjazdów zagranicznych. Nie powinny to jednak być zbyt poważne podwyżki, więc jeśli ktoś planuje wyjazd w maju, na pewno nie musi z niego rezygnować tylko ze względu na waluty.

Warto pamiętać o tym, że wcześniejsze wykupienie wycieczki wcale nie musi być dla nas specjalnie korzystne. Wiąże się to ze wspomnianymi wyższymi kursami walut w połowie roku oraz z tym, że wcześniejsze oferty wcale nie muszą być tańsze. Na koszt wycieczki wpływa masa czynników, przez co wszelkie etykietki promocyjne na wycieczkach lepiej ignorować.

Warto przeczytać